Bo moja mama byÅ‚a pijana…


Wakacje spędzą z daleka od swoich rodzin, bo pijani rodzice nie potrafią zapewnić im opieki. Część wyjechała na przepustki do swoich najbliższych. Wkrótce wrócą do Pogotowia Opiekuńczego w Izdebnie.

W ciągu roku szkolnego ponad 40 maluchów przebywa w ośrodku opiekuńczym koło Garwolina. W lato, połowa z nich wyjeżdża w odwiedziny do cioci, babci czy wujka. Te, które trafiły tu przez konflikt z prawem, za dobre sprawowanie dostają przepustki. Nie wszyscy jednak mają gdzie pojechać na wakacje. Bywa, że matki wybierają alkohol i po prostu pozbywają się niepotrzebnego balastu, a dalsza rodzina nie chce dodatkowych obowiązków.

Do Pogotowia trafiajÄ… dzieci z rodzin patologicznych, albo takie, które zÅ‚amaÅ‚y prawo. – Ustawa o pomocy spoÅ‚ecznej jednoznacznie okreÅ›la, że powinny tutaj być osoby maÅ‚oletnie, którym dzieje siÄ™ krzywda w rodzinie i istnieje konieczność natychmiastowej izolacji od najbliższych. – mówi dyrektor Andrzej Poduch.

Za dobre zachowanie, ponad 20 podopiecznych Pogotowia dostaÅ‚o wakacyjne przepustki. I spÄ™dzÄ… wakacje w rodzinnych domach. Nie wiadomo, ilu z nich powróci wczeÅ›niej, a ilu przedÅ‚uży sobie wakacje. – Bywa, że kilku naszych podopiecznych nie powraca w okreÅ›lonym czasie z wakacji, ale sÄ… to sporadyczne przypadki. Dzieci wiedzÄ…, że takie zachowania nie sÄ… dla nich opÅ‚acalne. PrÄ™dzej, czy później i tak zostanÄ… odnalezione i przywiezione do nas-dodaje dyrektor.

W czasie wakacji dzieci, które pozostały w Izdebnie wyjadą na wycieczki do Warszawy, Lublina i Kazimierza. Będą też poznawać urokliwe zakątki powiatu garwolińskiego. Dla niektórych widok dużego miasta będzie czymś nowym, bo do tej pory wieżowce, zatłoczone ulice i duże sklepy znają z opowiadań albo telewizji.

Autor artykułu: Waldemar Jaroń

Comments are closed.