Fani tanecznego szaleństwa będą musieli pożegnać się z jedyną w okolicach Sierpca dyskoteką. Pożar, który strawił znaczną część dachu, na długie miesiące unieruchomił lokal.
Sky to jedyna w okolicach Sierpca duża dyskoteka. W każdy weekend bawiło się tu blisko 2 tysiące osób. W ostatnią sobotę listopada w dyskotece wybuchł pożar. Ogień zniszczył ponad 250 m kw. dachu. Dzięki szybkiej interwencji sierpeckiej straży pożarnej ogień nie przedostał się do wnętrza budynku.
– WÅ‚aÅ›ciciele mieli dużo szczęścia – mówi Marcin StrzeÅ›niewski, rzecznik Powiatowej Straży Pożarnej w Sierpcu – wnÄ™trze lokalu byÅ‚o wyÅ‚ożone pÅ‚ytÄ… kartonowo – gipsowÄ…, co w znacznym stopniu zapobiegÅ‚o rozprzestrzenieniu siÄ™ ognia.
Najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru była nieszczelność komina. Strażacy oszacowali straty na 150 tys złotych. Trudno powiedzieć kto ponosi odpowiedzialność za nieszczelność przewodu dymowego. Raz do roku kominiarz ma obowiązek przeprowadzić kontrolę i wydać odpowiednie zaświadczenie. Będzie ono prawdopodobnie niezbędne przy ubieganiu się właścicieli o odszkodowanie.
Właścicielka dyskoteki odmawia komentarzy w tej sprawie. Udało nam się skontaktować z pracownikiem Sky.
– Przez najbliższe miesiÄ…ce nie ma szans na uruchomienie lokalu – mówi Elżbieta Zych – podczas gaszenia pożaru zalana zostaÅ‚a wiÄ™kszość pomieszczeÅ„..
Prace remontowe rozpoczną się dopiero wiosną. Najpierw należy osuszyć budynek, a zimowa aura nie sprzyja takim zabiegom. Na pewno do końca roku zostanie położony dach, żeby uniknąć dalszych strat.
Oszacowane na 150 tys zł szkody to dopiero początek. Zamknięty przez kilka miesięcy lokal przełoży się na straty liczone w setkach tysięcy złotych.
Autor artykułu: Dorota Strzałkowska