Archive for June, 2007

Głębokie zmiany w Wiśle Płock

Thursday, June 21st, 2007

W Wiśle wszystko będzie nowe. Nowe zasady finansowania, zawodnicy, stanowiska, właściciel i ludzie rządzący klubem. To wszystko na 60-lecie Wisły.

Prezydent Płocka Mirosław Milewski i prezes PKN Orlen Piotr Kownacki tryskali optymizmem, gdy ogłaszali zawarcie trzyletniego porozumienia w sprawie Wisły. – To porozumienie rozwiązuje problemy klubu – zapewnił prezydent. Prezes PKN przekonywał, że jest ono wyrazem działalności Orlenu na rzecz społeczności lokalnej.

Najważniejsze sprawy zawarte w porozumieniu to zmiana właściciela Wisły i kwestie jej finansowania. W myśl umowy miasto przejmie 100 proc. akcji klubu. Stanie się też właścicielem stadionu i innych obiektów przy ul. Łukasiewicza. Już za kilka tygodni stadion im. Kazimierza Górskiego powinien być miejski. Trochę dłużej potrwa sprawa z przejęciem klubu. – Mamy intencję, żeby przejęcie dokonało się jak najszybciej – mówi Dariusz Formela, szef rady Nadzorczej Wisły i dyrektor wykonawczy ds. organizacji w Orlenie. – Musimy jednak rozwiązać kwestie prawne. Będzie to darowizna albo sprzedaż akcji Wisły. Nie ma żadnych ograniczeń żeby przenieść prawa do akcji na inny podmiot. Jest to w kompetencjach zarządu PKN. Myślę, że ta kwestia wyjaśni się najpóźniej do końca roku.

W Polsce są już samorządy będące większościowymi udziałowcami sportowych spółek akcyjnych. Tak jest w Zabrzu, gdzie miasto ma 60 proc. udziałów w Górniku. W Cracovii samorząd ma ponad 50 proc. akcji. – Będziemy chyba pierwszym samorządem, który przejmie cały klub – mówi Milewski. – To duże ryzyko. Szczególnie jeśli chodzi o piłkę nożną. Ale jeśli uda nam się dobrze rozegrać kampanię społeczną wśród kibiców i przedsiębiorców, to na klub możemy mieć dużo więcej środków niż dotychczas.

Pieniądze to istotna kwestia porozumienia. W ciągu trzech lat jego obowiązywania Orlen ma dać Wiśle 30 mln zł (10 mln rocznie). Spać spokojnie mogą na razie zdobywcy Pucharu Polski i wicemistrzowie kraju, czyli szczypiorniści. Ze strony koncernu mają zagwarantowane co najmniej 5 mln zł. Ale w przyszłym sezonie powinni dysponować kwotą o milion większą.

Znacznie bardziej skomplikowana jest sprawa z futbolistami. Na nich Orlen nie chce bezpośrednio wydawać pieniędzy. PKN zobowiązał się, że przekaże taką samą kwotę, jaką zbierze miasto, w myśl zasady złotówka za złotówkę. Jednak nie większą niż 5 mln zł. Zgodnie z prawem samorząd nie może z budżetu finansować sportu kwalifikowanego. Dlatego ratusz zobowiązał się, że znajdzie sponsorów, którzy wyłożą pieniądze. Na najbliższy drugoligowy sezon mają to być 3 mln zł. Orlen dołoży drugie tyle i uzbiera się 6 mln. Ta kwota ma gwarantować walkę o powrót do ekstraklasy.
A co będzie jeśli miasto zdobędzie np. tylko 2 mln zł? – Wówczas koncern dołoży 4 mln, ale o ten milion da mniej w następnym sezonie – mówi Beata Karpińska, z biura prasowego PKN. – Finansowe zaangażowanie koncernu w ciągu tych trzech lat nie może przekroczyć 30 mln zł.

Na razie nie widać sponsorów gotowych wspomóc futbolistów. Prezydent Milewski jest jednak optymistą. – Mieliśmy spotkanie z poważnymi płockimi przedsiębiorcami i jestem nim bardzo zbudowany – mówi. Milewski nie dopuszcza do siebie myśli, że nie uda się miastu znaleźć 3 mln. Prezydent stanowczo twierdzi, że będzie bardzo precyzyjne finansowe rozdzielenie każdej z sekcji. – Wiąże się to m.in. ze sponsoringiem, bo są tacy, którzy wybierają konkretną dyscyplinę – twierdzi. – Nie ma mowy, aby pieniądze krążyły między sekcjami.

Jak na razie prezydent nie chce mówić o roszadach kadrowych w zarządzie Wisły, chociaż jest nieuniknione, że dojdzie do nich przy zmianie właściciela. Na pewno będzie Rada Nadzorcza, w której zgodnie z porozumieniem jedno miejsce ma zagwarantowane PKN Orlen. Jest bardzo prawdopodobne, że zarząd będzie liczył tylko dwie osoby (teraz są cztery). Będzie prezes i wiceprezes ds. finansowych. Czy obecny szef Wisły Marek Janicki utrzyma stanowisko? To mało realne. Zajmie się raczej finansami. Nieoficjalnie kandydatem na nowego prezesa jest wiceprezydent Płocka Piotr Kubera. Sam zainteresowany nie chce rozmawiać na ten temat. – Prezydent Kubera jest wielkim pasjonatem sportu. I na pewno będzie wspomagał Wisłę – mówi enigmatycznie Milewski.
Prezesów mają wspierać dyrektorzy ds. sportowych dla każdej z sekcji. To zupełnie nowe stanowiska. Jest już dyrektor od futbolistów. Został nim Adam Majewski. Dlaczego on? – Bo to płocczanin, wychowanek klubu, piłkarz, który zna środowisko i chce się związać z klubem na dobre i na złe – mówi Janicki.

Nie wiadomo kto zostanie dyrektorem od szczypiornistów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że taką propozycję dostał Marek Witkowski. To także płocczanin, wychowanek Wisły i jeszcze kilka tygodni temu jej zawodnik.

Wygląda na to, że przynajmniej na trzy lata Wisła ma zapewnioną jako taką egzystencję. Co dalej? I prezes Orlenu i prezydent miasta solennie zapewniają, że w odpowiednim momencie porozumienie zostanie przedłużone. To optymistyczna wersja. Pesymistyczna jest taka, że dzięki porozumieniu Orlen w białych rękawiczkach pozbył się problemu pod tytułem “Wisła Płocka”.

Autor artykułu: Grzegorz Szkopek

Rozmowa z dyrektorem sportowym Wisły Płock

Thursday, June 21st, 2007

Adam Majewski został dyrektorem sportowym ds. piłki nożnej w płockiej Wiśle. Jeszcze niedawno grał w jej barwach na boisku.

Majewski to rodowity płocczanin. W grudniu skończy 34 lata. Jest wychowankiem płockiego klubu. To z nim wywalczył historyczny awans do ekstraklasy w 1994 r. W dotychczasowej karierze piłkarskiej występował m. in. w Groclinie Grodzisk Wielkopolski, Lechu Poznań oraz Legii Warszawa, z którą w sezonie 01/02 zdobył mistrzostwo Polski i Puchar Ligi. W pierwszej lidze Adam Majewski rozegrał 270 meczów, w których zdobył 17 bramek.

Jakie zadania stoją przed Panem, jako dyrektorem sportowym?
To przede wszystkim praca z pierwszym zespołem futbolistów. Chodzi o dokonywanie transferów, dobór zawodników, obserwowanie młodzieży trenującej w Wiśle i umożliwienie jej pracy z pierwszym zespołem. Także organizowanie zgrupowań, sprzętu itp. Będę takim łącznikiem między szkoleniowcami a zarządem klubu.

Ma Pan na koncie blisko 300 występów w ekstraklasie, zna Pan środowisko i rynek. Czyli jest Pan skazany na sukces?
Na to niestety nie ma reguły. Na pewno to, że długo grałem w I lidze, na początku mi pomoże. Znam rynek, znam możliwości piłkarzy, do niedawna sam nim byłem. Myślę, że dzięki temu w wielu przypadkach nie będzie transferowych pomyłek.

Nie da się Pan wpuścić w maliny?
Nie jestem alfa i omegą, ale trochę się znam na piłce nożnej. Każdy zawodnik, którego będę obserwował ja czy trener będzie dogłębnie analizowany. Żeby nie było przypadkowych transferów. Niestety w przeszłości było tak, że do Wisły trafiali tacy gracze, którzy blokowali miejsce innym piłkarzom.

Będzie Pan czekał aż pojawią się menadżerowie, czy sam wypuszczał się w Polskę? Będzie miał Pan kogoś do pomocy?
Będzie mi pomagał Piotr Soczewka, który ma jeździć i obserwować utalentowanych zawodników. To będzie także moje zadanie. Z pewnością nie zasiądę za biurkiem i nie będę czekał aż ktoś mnie odwiedzi. Myślę, że głównie będę pracował poza klubem.

Na czym ma polegać współpraca między Panem a trenerem?
Na bardzo ścisłych kontaktach. Wspólnie będziemy omawiać kandydatury potencjalnych piłkarzy Wisły. Na pewno nie ma mowy o tym, abym przyszedł do trenera i narzucał mu jakiegoś zawodnika. To wszystko będzie konsultowane. Jeśli zawodnik będzie mu pasował do koncepcji i stylu gry drużyny, wtedy może pojawić się w Płocku.

Pana zdaniem ilu zawodników potrzebuje teraz Wisła?
Przyznam, że dokładnie nie liczyłem. Ale musimy stworzyć taką drużynę, w której będzie po dwóch zawodników na pozycje, żeby była rywalizacja. Tak powinno być jeśli chcemy szybko wrócić do ekstraklasy. Poza tym są kontuzje, kartki i nie może dochodzić do sytuacji, że na mecz jedzie 13 zawodników. Wydaje mi się, ze potrzebujemy ok. 10 piłkarzy. I to takich, którzy przyjdą i będą grać, a nie dopiero się uczyć. Muszą mieć jakieś umiejętności, jeśli mamy grać o wysokie cele. Do kadry dołączona zostanie także utalentowana młodzież. Szeroka kadra powinna liczyć 24-25 osób.

To poważne zadanie, żeby znaleźć 10 takich zawodników. Możecie sobie nie poradzić?
Nie chciałbym się tłumaczyć, ale sytuacja naprawdę jest trudna. Bo do rozpoczęcia sezonu został raptem miesiąc. Jest więc nie wiele czasu, żeby taką grupę szybko ściągnąć do drużyny. Druga sprawa jest taka, że zawodnicy z pierwszej ligi tylko w sporadycznych przypadkach będę chcieli do nas przyjść, chociaż jesteśmy stabilnym klubem. Bo dla nich druga liga to spadek wartości sportowej. Ciężko więc będzie ich namówić. A jeśli już to w tym momencie ich ceny i wymagania finansowe są poza zasięgiem naszego klubu. Nie będzie więc łatwo, ale nie zamierzam się podać. Jestem z tym klubem związany od dziecka i chcę być z nim na dobre i na złe.

Ale może dojść do sytuacji, ze będziemy musieli brać tych graczy, którzy są, a nie tych których chcemy?
Są takie sytuacje, że interesujemy się piłkarzem, ale na oku ma go np. Legia. Wtedy nie mamy szans. Musimy się więc głównie skupić na szukaniu jak najlepszych graczy z drugiej lub niższych lig. Okienko transferowe jest do końca sierpnia, więc może uda się pozyskać zawodnika, który nie znajdzie uznania w oczach pierwszoligowego trenera, a spełniałby nasze oczekiwania. Przede wszystkim musimy zachować spokój i pozyskiwać graczy przydatnych.

Czyli będziemy szli w jakość, a nie ilość?
Mam nadzieję, że tak będzie. Ale to dopiero zweryfikuje boisko.

Jak Pana rodzina przyjęła to, że teraz będzie Pan statecznym działaczem sportowym?
Już wytłumaczyłem na czym polega ta funkcja. Rodzina się ucieszyła, chociaż zdaje sobie sprawę, że w najbliższym czasie będę rzadziej bywał w domu niż wtedy, gdy byłem piłkarzem. To będzie dla mojej żony Joanny i dwuletniego syna Jana trudny okres, bo być może wkrótce pojawi się kolejne dziecko.

Autor artykułu: Grzegorz Szkopek

Już 30 czerwca I Płocka Noc Kabaretowa

Monday, June 18th, 2007

Już w sobotę 30 czerwca Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki zaprasza na I Płocką Noc Kabaretową. Gwarantowane niezwykłe przeżycia, wystąpią bowiem najlepsze grupy kabaretowe w Polsce, a imprezę poprowadzi Artur Andrus!

Początkowo płocki ratusz planował zorganizować Płocką Noc Kabaretową w amfiteatrze, który nie został jeszcze otwarty. Co prawda otwarcie planowano na 28 kwietnia, jednak nastąpi to dopiero w następne wakacje. Budowlańcy mają się uporać do zimy. Zapewniają, że II Płocka Noc Kabaretowa odbędzie się już w pierwotnie wyznaczonym miejscu.

Tak wielkich gwiazd sceny kabaretowej Płock chyba jeszcze nie widział. Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Nenówka, Grzegorz Halama, Jacek Ziobro, Kabaret Paranienormalni, Kabaret Młodych Panów – to zaproszone kabarety na I Noc Kabaretową w Płocku. Imprezę prowadzić będzie Artur Andrus, który jest gościem “Szkła kontaktowego”, a także pisze teksty piosenek i prowadzi imprezy kabaretowe (m.in. w telewizyjnej Dwójce). To wydarzenie kulturalne zdecydowanie przejdzie do historii jako jedno z lepszych, a Druga Płocka Noc Kabaretowa odbędzie się już na miarę imprezy ogólnopolskiej.

Kabaretów omawiać czy też przedstawiać chyba nie trzeba. Są to wielkie grupy kabaretowe, które są jednymi z najlepszych w Polsce. Praca i trud jaki został włożony w organizację pierwszego kabaretonu będzie na pewno doceniony przez liczną publiczność, która przybędzie na Stary Rynek. Organizatorzy spodziewają się, że znane i lubiane gwiazdy przyciągną na płocką Starówkę w sobotę 30 czerwca o 20-tej tysiące widzów. A na łamach Wiadomosci24.pl spróbujemy pokazać, co się tam działo oraz porozmawiać z gwiazdami największych kabaretów w Polsce.

Autor artykułu: Damian Kazak – Wiadomości24

Gotowa obwodnica Słomczyna

Sunday, June 17th, 2007

Tiry omijają Słomczyn. 13 czerwca 2007 roku oddano do użytku obwodnicę wsi, wybudowaną w ramach przebudowy drogi numer 50 na odcinku Grójec – Mińsk Mazowiecki.

Obwodnica Słomczyna ma 4,5 kilometra długości asfaltu, zaczyna się w Janówku, a kończy w Żyrowie na rzece Krasce, gdzie także przebudowywany jest most. Do końca czerwca zostaną zrobione drogi łącznikowe, a do końca lipca skończony ma być odcinek od strony Żyrowa, do mostu – do tego czasu trzeba będzie korzystać z objazdu na czas budowy mostu.

- Nareszcie w ciągu tygodnia we wsi jest cicho, bo pod oknami nie jeżdżą kolumny tirów. Ludziom przez to pękały ściany w domach – mówi sołtys Słomczyna Jerzy Golec.

W niedzielę we wsi nadal jest dużo samochodów. Przyjeżdża tu bowiem 15-20 tysięcy ludzi na największą w Polsce giełdę samochodową.

Autor artykułu: Edyta Urbaniak

Nie będzie dywidendy w Orlenie. Akcjonariusze się buntują

Sunday, June 17th, 2007

Orlen już drugi rok z rzędu nie wypłaci swoim akcjonariuszom dywidendy. Wielu z nich zastanawia się, czy nie sprzedać akcji koncernu, który nie daje zarobić właścicielom.

Decyzja w sprawie podziału zysku za 2006 r. zapadła podczas ostatniego walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Głosami skarbu państwa właściciele, większością głosów zdecydowali, że spółka nie wypłaci dywidendy swoim udziałowcom. A było co dzielić, bo zyski wprawdzie nie rekordowe, ale Orlen w ubr. roku zanotował spore. Tymczasem walne zdecydowało, że większość, bo prawie 2 mld 195 mln zł zostanie w spółce i trafi na kapitał zapasowy, a 4 mln na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Na wypłatę dywidendy – ani grosza.

Przed rokiem zarząd spółki, brak wypłat dla akcjonariuszy tłumaczył zakupem rafinerii w Możejkach. – Nawet przez myśl nam nie przeszło, żeby protestować, przecież obiecywano nam po tej inwestycji złote góry, akcje miały pójść w górę nawet dwukrotnie – przyznaje Kozłowski. – Tymczasem akcje stoją w miejscu, a dywidendy znowu nie ma.

Tym razem, według prezesa Piotra Kownackiego, decyzja o takim, a nie innym sposobie podziału zysku też wiąże się z inwestycją na Litwie, a wypłata dywidendy spowodowałaby zadłużenie koncernu powyżej bezpiecznego poziomu. – Dzięki takiej decyzji agencje utrzymały nasz rating inwestycyjny, a to jest szczególnie ważne przy planowanej emisji obligacji – dodaje wiceprezes Paweł Szymański.

Autor artykułu: Sebastian Śmietanowski

Akcja „prędkość”

Friday, June 15th, 2007

21 mandatów oraz 34 zdjęcia kierowców przekraczających prędkość – to efekt piątkowej akcji policji pod kryptonimem „prędkość”.

To początek wzmożonych kontroli na płockich drogach, które zapowiada komenda miejska policji. Codziennie, funkcjonariusze drogówki kontrolować będą w różnych punktach miasta samochody. Do walki z piratami drogowymi wykorzystywać zamierzają ręczne radary, tzw. suszarki oraz dwa fotoradary.

Autor artykułu: Sebastian Śmietanowski

Nowi futboliści w Wiśle Płock

Friday, June 15th, 2007

Jarosław Krzyżanowski i Krzysztof Strugarek zostali nowymi piłkarzami Wisły Płock.

Krzyżanowski to doświadczony ekszawodnik Zagłębia Lubin, który rozegrał w polskiej ekstraklasie blisko 200 spotkań. Związał się z nafciarzami dwuletnim kontraktem. Do zespołu Wisły Płock trafił jako wolny zawodnik. Krzyżanowski urodził się 10 lutego 1975 roku w Świebodzicach i w tamtejszej Victorii rozpoczął przygodę z piłką nożną. W karierze występował w Lechii Dzierżoniów, Zagłębiu Lubin, Górniku Polkowice, AEL Limassol i Miedzi Legnica. W ekstraklasie rozegrał 194 mecze, w których zdobył 12 goli. Najczęściej występował na pozycji prawoskrzydłowego lub defensywnego pomocnika. Nowy zawodnik Wisły mierzy 175 centymetrów wzrostu, waży 71 kilogramów.

Natomiast Krzysztof Strugarek, reprezentant Polski U-20, wzmocni obronę Wisły Płock. Dwudziestoletni obrońca podpisał dwuletni kontrakt z zespołem nafciarzy. Wychowanek TPS Winogrady w poprzednim sezonie występował w ŁKS Łomża, do niedawne zespole prowadzonym przez obecnego szkoleniowca Wisły Czesława Jakołcewicza. Wcześniej grał w Lechu Poznań. Krzysztof Strugarek ma 194 centymetry wzrostu, waży 89 kilogramów. Od 15 roku życia gra w różnych reprezentacjach Polski, w których zaliczył ponad 40 występów. Występuje na pozycji środkowego lub lewego obrońcy.

 
 

Autor artykułu: Grzegorz Szkopek

Mecze z Francuzami

Friday, June 15th, 2007

W piątek i sobotę w hali Chemika drugoligowi szczypiorniści Hand Medu Płock rozegrają dwa towarzyskie mecze z francuskim II-ligowcem Villefranche.

W piątek spotkanie rozpocznie się o godz. 18, natomiast w sobotę o 12. Będzie to rewizyta gości z Francji. W czerwcu ubiegłego roku to Hand Med gościł we Francji, gdzie rozegrał również dwa mecze (zwycięstwo i porażka). Drużynę Villefranche prowadzi Polak Andrzej Szymczyk (reprezentant Polski, były gracz AZS-u Warszawa) na stałe mieszkający we Francji.

Autor artykułu: Grzegorz Szkopek

Akcja poboru krwi

Tuesday, June 12th, 2007

Nie przechodź obojętnie – oddaj krew. Pod takim hasłem Zarząd Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża w Mińsku Mazowieckim zachęca do akcji poboru krwi. Krew będzie można oddać w piątek 15 czerwca w godzinach 9.00-14.00 w Kinie Światowid przy ul. Pisłudskiego 7 w Mińsku Mazowieckim. Na pobranie krwi należy zgłosić się z dowodem osobistym.

Autor artykułu: Patrycja Mackiewicz

Policja ma nowy fotoradar

Tuesday, June 12th, 2007

Urządzenie płoccy policjanci wypożyczyli od strażników miejskich, którzy do czasu uchwalenia nowych przepisów nie mają prawa kontrolować prędkości na drogach.

To drugie tego typu urządzenie w rękach płockich funkcjonariuszy. Pierwszy fotoradar policjanci wykorzystują już od kilku lat. Działa w specjalnych skrzynkach ustawionych przy głównych trasach. Do tej pory sfotografował już kilka tysięcy kierowców, którzy przekroczyli prędkość. Rekordziści jechali przez miasto nawet 180 km/godz.

Autor artykułu: Sebastian Śmietanowski