Archive for July, 2007

Dramat w Zamieniu

Friday, July 13th, 2007

Znane są już personalia ofiar środowego wypadku. Przypomnijmy: 11 lipca o godzinie 20.20 krajową 50-tką z Mińska w stronę Kołbieli jedzie osobowy Volkswagen Passat. Zjeżdża na przeciwny pas ruchu i zderza się z jadącym z naprzeciwka Mercedesem Busem, którego impet uderzenia wyrzuca do przydrożnego rowu. Volkswagen zderza się jeszcze z ciężarówką Man, jadącą w kierunku Mińska Mazowieckiego. Siła uderzenia mieżdży passata.

Na miejscu zginęli mieszkańcy Mińska:: Andrzej W./24l/, Krzysztof D/30l/, Sebastian K/26l/, Dariusz A/28l/, Kamil Z/22l/. Do szpitala zabrano szóstego pasażera z Passata, 30 letniego Marka W, o którego życie walczą teraz lekarze. Na obserwację trafili też kierowca i pasażer Busa, obydwaj to 45 latkowie spod Terespola. Kierowca Man-a, 40 letni obywatel Litwy nie odniósł żadnych obrażeń. Trasa była zablokowana przez kilka godzin, w tym czasie zorganizowano objazdy, aby ułatwić podróż innym kierowco. Policję wspomagała specjalistyczna jednostka ratownicza straży pożarnej. Na razie nie ustalono jeszcze dlaczego volkswagen zjechał na przeciwny pas ruchu. Policja prowadzi śledztwo, które pozwoli zrekonstruować całe zdarzenie.

Był to najtragiczniejsze wydarzenie drogowe ostatnich lat, policjanci aleplują o rozważne kierowanie i rozsądek za kierownicą bo jak widać o tragedię na drodze nie trudno. Pamiętajmy, że dzięki prawidłowemu zachowaniu się i przestrzeganiu przepisów ratujemy własne życie, ale też życie i zdrowie pozostałych uczestników ruchu drogowego.

Autor artykułu: Anna Sadowska

Zmień książeczkę na kartę

Friday, July 13th, 2007

7,6 tys. żyrardowian nie wymieniło jeszcze dowodów osobistych na nowe. W Urzędzie Miasta już ustawiają się kolejki, jeszcze w wakacje ma być kolejne stanowisko do obsługi petentów.

Stare, zielone książeczki tracą ważność z nowym rokiem. Żeby dostać plastikową kartę, trzeba udać się do urzędu miasta lub gminy. Dokumentu nie dostaniemy tego samego dnia. Jeśli dziś złożymy wniosek, musimy poczekać pięć tygodni. Gdy będziemy zwlekać do ostatniej chwili, nowy rok powitamy bez ważnego dowodu.

A już teraz w urzędzie ustawiają się kolejki, dziennie przychodzi po około 50 mieszkańców.
- Do końca roku musimy przyjąć więcej osób niż w całym ubiegłym roku, kiedy dowody wymieniło 6,2 tys. ludzi – mówi naczelnik Wydziału spraw obywatelskich w UM Krystyna Kobyłka.
Petentów przyjmują urzędnicy na dwóch stanowiskach, jeszcze w wakacje ma się pojawić kolejne. Dowód będzie można także wymienić w sobotę, w godzinach od 8 do 13.

Bez tego dokumentu nie załatwimy wielu ważnych spraw, nie otrzymamy kredytu, nie odbierzemy listu poleconego na poczcie, nie kupimy telefonu komórkowego na abonament. Możemy narazić się na grzywnę lub ograniczenie wolności do miesiąca.

Do wymiany dowodu potrzebne są: wypełniony wniosek, dwa aktualne zdjęcia z widocznym lewym uchem, dowód uiszczenia opłaty skarbowej – 30 zł, odpis skrócony aktu urodzenia lub małżeństwa, z adnotacją o używanym nazwisku. Do urzędu trzeba zabrać do urzędu stary dowód.
Wymianę dokumentu trzeba zgłosić w Urzędzie Skarbowym.

Autor artykułu: edur

Medale płockich pływaków

Tuesday, July 10th, 2007

Z sześcioma medalami wrócili z mistrzostw kraju juniorów płoccy pływacy. Piotr Przyborowski został trzykrotnym wicemistrzem Polski w gronie 14-latków.

W miniony weekend w czterech miastach odbyły się mistrzostwa kraju juniorów w różnych kategoriach wiekowych. Płocczanie najlepiej wypadli w Drzonkowie, gdzie rywalizowali 14-latkowie. Tam Hanna Jakóbczyk i Piotr Przyborowski wywalczyli w sumie pięć medali. Jakóbczyk została wicemistrzynią na 50 m dowolnym (27,88 s) i zdobyła brąz na 50 m motylkiem (29,99 s). Aż trzy tytuły wicemistrzowskie zdobył Przyborowski. Podopieczny Jurija Szyczkowa miał trochę pecha. Do wszystkich finałów wchodził z pierwszym czasem. Niestety w walce o złoto byli lepsi od niego. Na 50 m dowolnym i 50 m motylkiem rywalizował z Krzysztofem Janasem (Rekin Warszawa). Przeciwnik był szybszy od płocczanina o kilka lub kilkadziesiąt setnych. W dowolnym Przyborowski dotarł do mety po 25,40 s, a w motylku po 27,29 s. Na 100 dowolnym płocczanina pokonał Paweł Werner (Juwenia Wrocław), który w finale ustanowił rekord Polski 14-latków. Podopieczny Szyczkowa przepłynął ten dystans w 1.00,98 min.

O medal dla Płocka postarała się w Opolu Adrianna Korczak. Wśród szesnastolatek była trzecia na 50 m grzbietem (32,10 s). Jej klubowa koleżanka Kaja Osiecka była dwukrotnie czwarta – na 100 grzbietem (1.09,24 min) i na 200 grzbietem (2.29,16 min).

Bez medali wrócili płocczanie z rywalizacji 13 i 15-latków. – W tej drugiej kategorii liczyłem na medale Michała Zyznowskiego – mówi Szyczkow. – Jednak zawody odbyły się przy kiepskiej pogodzie. Było zimno i deszczowo. Takie warunki niezbyt odpowiadały Michałowi. Startował w trzech finałach A, ale nie wywalczył miejsca na podium.

Szyczkow uważa jednak, że starty w mistrzostwach były udane. – Tacy zawodnicy jak Kaja Osiecka czy Kamil Dobosz w piętnastolatkach, po raz pierwszy w karierze wystąpili w ścisłym finale – mówi. – Oni i jeszcze kilkoro innych pływaków robią stałe postępy. Można więc optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Autor artykułu: GSZ

Kolejna wygrana futbolistów Wisły

Tuesday, July 10th, 2007

Futboliści Wisły pokonali w sparingu Unię Janikowo 5:2. Wynik jest imponujący, ale trener nafciarzy Czesław Jakołcewicz stwierdził, że czeka go jeszcze sporo pracy.

Pojedynek z Unia był pierwszym meczem kontrolnym rozegranym przez nafciarzy na zgrupowaniu we Wronkach. Płocczanie dominowali w tym spotkaniu. Chociaż po pierwszej połowie było tylko 1:1. W tej odsłonie gola na Wisły zdobył Sławomir Peszko. W drugiej części nafciarze swoją przewagę udokumentowali bramki. Dwie zdobył Krzysztof Kretkowski, kolejnego swojego gola dołożył Peszko, a wynik ustalił Adam Dylewski. – Jestem zadowolony z tych strzelonych bramek. Dużo mniej ze straconych – stwierdził Jakołcewicz.

Trener płocczan zwolnił z tego pojedynku Karola Gregorka. Jak stwierdził i tak w tym meczu z napastnika Wisły nie byłoby pożytku. A to dlatego, że Gregorek tuz przed meczem dowiedział się, iż zostaje ojcem. Popędził więc do Płocka, żeby wspólnie z żoną cieszyć się z narodzin syna.

Z najnowszych nabytków Wisły w meczu przeciwko Unii zagrał Rafał Lasocki. To obrońca, wychowanek KSZO Ostrowiec, znany również z występów w Lechu Poznań, Groclinie Grodzisk Wielkopolski. Ten 32-letni zawodnik ma za sobą ponad 100 występów w ekstraklasie. Gra na pozycji lewego lub środkowego obrońcy. W składzie nie znaleźli się natomiast napastnicy Damian Staniszewski i Piotr Bania. 28-letni Staniszewski to wychowanek płockiego klubu. Bania nafciarzem został w poniedziałek. Ten 34-letni zawodnik trafił do Płocka na zasadzie wolnego transferu. W swojej karierze strzelił 21 goli w ekstraklasie i był królem strzelców II ligi. Z Wisła związał się na rok.

Podczas meczu z Unią zaprezentowało się dwóch nowych bramkarzy. Tylko Łukasz Radliński z Warty Poznań znalazł uznanie w oczach szkoleniowca nafciarzy. Jeśli zawodnik załatwi sprawy w Warcie, powinien trafić do Wisły.

Jakołcewicz po tym meczu miał jeszcze sporo uwag do gry swoich zawodników. – To nie jest jeszcze to czego oczekuję – przyznał. – Musimy popracować nad asekuracją i podwajaniem w obronie, nad pressingiem i rozgrywaniem piłki. Pracujemy też nad zgraniem i taktyką. Sparingi to szansa na przetestowanie różnych ustawień i możliwość zobaczenia w akcji wszystkich zawodników. Szukam też w tej drużynie lidera. Na razie mam do tej funkcji dwóch kandydatów.

Szkoleniowiec Wisły zdaje sobie sprawę, że jego graczom brakuje świeżości. Ale trudno się dziwić. Nafciarze mają po dwa ciężkie treningi dziennie. Są też zajęcia na siłowni, pływalni oraz teoretyczne. Jakołcewicz jest przekonany, że większość mankamentów uda się wyeliminować przed rozpoczęciem ligi.

Autor artykułu: GSZ

Pierwszy trening szczypiornistów Wisły

Tuesday, July 10th, 2007

Szczypiorniści Wisły od spotkania z prezesem rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Podczas niego dowiedzieli się, że dyrektorem ds. sportowych sekcji będzie Marek Witkowski.

Potwierdziły się więc informacje „Naszego Miasta” o objęciu przez Witkowskiego tego stanowiska. 34-letni Witkowski jeszcze w poprzednim sezonie grał w barwach Wisły. Teraz będzie m.in. szukał dla klubu nowych zawodników. A ci pojawili się na pierwszych zajęciach szczypiornistów. Jak już informowaliśmy na testach jest Estończyk Roald Karotom. To 30-letni, leworęczny zawodnik. Wisła usilnie poszukuje takiego gracza. Karotom ma na koncie ok. 30 występów w reprezentacji Estonii. W swojej karierze występował w Szwecji, Szwajcarii, Rosji. Ostatnio grał w zespole Cocks, który zdobył mistrzostwo Finlandii. Karotom ma 194 cm wzrostu i jak twierdzi gra zarówno w obronie i ataku. – Nie wiem zbyt dużo o Polsce i waszej piłce ręcznej – przyznaje. – Chociaż dwa razy byłem u was z zespołem z Sankt Petersburga na turnieju w Dzierżoniowie.

Karotom jest żonaty i ma czteromiesięczną córkę Gretę. Lubi wędkować i biegać na nartach. Z nafciarzami będzie przynajmniej do końca lipca. W tym czasie pojedzie na zgrupowanie do Wisły i na turniej do Krasnodaru. Jeśli zyska uznanie w oczach trenera Bogdana Zajączkowskiego powinien zostać w Płocku. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy są nim zainteresowane inne kluby z Polski i zagranicy.

Do końca lipca ma się także wyjaśnić czy w Wiśle będzie grał Tomasz Malesa. Tego 30-letniego zawodnika znają płoccy kibice. To wychowanek Wisły, który kilka lat temu postanowił spróbować swoich sił za granicą. Malesa może grać na środku i na lewym rozegraniu.

Nie pojawił się natomiast na pierwszych zajęciach Witalij Nat. Ukraiński skrzydłowy musi jeszcze załatwić formalności wizowe. Nat powinien dołączyć do zespołu już na zgrupowaniu w Wiśle.
W pierwszym spotkaniu po urlopach licznie stawili się młodzi zawodnicy Wisły. Oni i ich starsi koledzy przygotowania rozpoczęli od specjalistycznych badań wydolnościowych. W środę nafciarze pojechali na obóz w góry. Tam przez 10 dni będą pracowali głównie nad kondycją. 24 lipca wyruszają na turniej do Krasnodaru, gdzie zmierzą się z czołowymi drużynami zza wschodniej granicy.

Autor artykułu: GSZ

Sąd rozstrzygnie spór o samorząd

Friday, July 6th, 2007

Wojewódzki Sąd Administracyjny zadecyduje 11 lipca, kto do końca kadencji będzie sprawował władze w Starostwie Gostynińskim. Obecnie pracami samorządu powiatowego kieruje pełnomocnik premiera Marian Pagórek. Jednak grupa radnych odwołała się do sądu od decyzji wojewody mazowieckiego o rozwiązaniu Rady Powiatu.

Przed Wojewódzkim Sądem administracyjnym odbędą się 11 lipca dwie rozprawy, które zdecydują o przyszłości samorządu powiatowego w Gostyninie. Pierwsza dotycząca skargi dziewięciu radnych (nalężacych do Gostynińskiej Wspólnoty Samorządowej i PSL) na uchylenie przez wojewodę uchwał dotyczących wyboru przewodniczącego Rady Powiatu i jego zastępców. Druga rozstrzygnie, czy uchylenie przez wojewodę uhcwał o wyborze zarządu starostwa (starosty i pozostałych członków zarządu) było słuszne.

- Decyzje sądu bedą dla nas bardzo istotne – ocenia Teresa Kiereś radna GWS i jedna z osób, które zaskarżyły decyzje wojewody. – Moim zdaniem szanse są równe dla obu stron.
Dziewięcioro radnych od kilku miesięcy spotyka się na organizowanych przez siebie sesjach. Obrady poświęcone są w zasadzie tylko jednemu problemowi, podjęciu uchwały o zaskarżeniu rozstrzygnięć nadzorczych wojewody, które ten z kolei konsekwentnie uchyla.

- To już zakrawa na parodię – komentuje Teresa Kiereś. – Posiadamy opinię specjalisty w dziedzinie prawa samorządowego profesora Witolda Kuleszy, że mamy prawo się zbierać i obradować przynajmniej w tym jednym punkcie. Ponadto wojewoda poiformował radę, iż przysługuje jej prawo do zaskarżania jego decyzji.

Tymczasem, zdaniem rzecznika starostwa Agnieszki Korajczyk – Szyperskiej radni GWS i PSL powinni się pogodzić z zaistniałą sytuacją. Dodaje, że praca w Urzędzie Powiatowym przebiega sprawnie, wszelkie zaległości zostały nadrobione, a decyzje podejmowane są teraz na bieżąco.

Przypomnijmy, że podczas pierwszej po wyborach sesji Rady Powiatu Gostynińskiego, radny senior Jan Gospodarowicz ogłosił przerwę i obrady nie zostały już oficjalnie wznowione. Przez trzy miesiące nie został więc, zdaniem wojewody, powołany przewodniczący rady oraz starosta. Ocenił też, że powołanie nowych radnych, którzy mieli zastąpić dwóch, którzy zrzekli się mandatu nie odbyło się zgodnie z przepisami prawa. W zwiiązku z tym po trzech miesiącach rozwiązał radę, a premier 27 marca 2007 roku powołał Mariana Pagórka (PiS) na swojego pełnomocnika.

- Chcielibyśmy, żeby wybory odbyły się jak najszybciej – mówi Agnieszka Korajczyk – Szyperska. – Jednak ostateczny termin będzie zależał od tego, czy strony odwołają się od wyroku.

Autor artykułu: Piotr Pilch

Rusza XII festiwal Kasztelania

Friday, July 6th, 2007

Kasztelania to największy festiwal folklorystyczny na północnym Mazowszu. Dla sierpczan to okazja do świetnej zabawy, dla miasta doskonała promocja, a dla gości jedyna okazja, żeby spróbować słowiańskiej gościnności i polskiego piwa.

W tym roku Kasztelania odbędzie się już po raz 12. Oficjalnie zaczyna się w piątek, 6 lipca, ale już w środę i czwartek swoje umiejętności prezentowały zespoły z zagranicy, które do Polski dotarły przed tygodniem.

Na razie egzotyczne tańce ludowe mogli obejrzeć mieszkańcy Rypina i Żuromina. To tradycja festiwalu. Zanim goście wystąpią w Sierpcu, koncertują w okolicznych miejscowościach.
Większość zespołów odwiedzających Sierpc dociera tu z Europy, ale trafiają się także goście z bardzo odległych rejonów kuli ziemskiej. W mieście gościli już Meksykanie, Chińczycy czy Tajlandczycy. Obie strony – goście i gospodarze korzystają na wzajemnym poznaniu. Jak udało nam się dowiedzieć, prawdziwy rarytasem, najchętniej kupowanym w Sierpcu przez Tajlandczyków było polskie piwo, które robiło furorę jako prezent przywieziony do domu z niezwykłego kraju. Jeśli goście narzekają to jedynie na pogodę, bo zdarza się, że zamiast upałów w lipcu bywa mokro i wietrznie. Wtedy pomaga jedynie taniec i gorąca atmosfera .
Chociaż wspomnienia i dobra zabawa nie mają ceny to pobyt zagranicznych gości w Sierpcu zwykle przynosi wymierne efekty. Reklama miasta pojawia się w całej, niemal Europie.

– Od naszych gości dostajemy płyty z nagraniami audycji telewizyjnych albo radiowych o Kasztelanii, które były emitowane w ich krajach – mówi Ewa Wysocka, dyrektor Domu Kultury, głównego organizatora festiwalu. – O naszej imprezie są też informacje w Internecie.
Szefowa DK wymienia też inną formę promocji Sierpca, dzięki Kasztelanii. – Nasz zespół Kasztelanka jest zapraszany na rewizyty. Wtedy też jest głośno o zespole i mieście – mówi.
Sami mieszkańcy Sierpca doceniają znaczenie Kasztelanii. – Na pewno dzięki niej słychać o nas za granicą – uważa Edyta Waśnicka, stażystka w straży pożarnej. – Ten festiwal to jedna z letnich atrakcji w naszym mieście. Zawsze przyciąga dużo ludzi, którzy dobrze się bawią.
Kasztelania to nie tylko koncerty. To także dwa dni zakupów, noclegów i jedzenia.
Dzięki festiwalowi zarabiają właściciele małych sklepików i stoisk z watą cukrową.
Podczas dwudniowej zabawy całe miasto nie śpi.

A tradycyjnie rozpoczyna ją korowód, który przechodzi ulicami Sierpca. Parada jest niezwykle barwna, bo zespoły prezentują się w strojach ludowych ze swoich krajów. Wybierana jest najsympatyczniejsza para i miss festiwalu. Organizowany jest także międzynarodowy jarmark sztuki. Sierpczanie oprócz zmagań festiwalowych mogą także oglądać koncerty gwiazd. W tym roku będzie to Szymon Wydra z Carpe Diem, zespoły The Postman i Nana. Szymon Wydra to finalista pierwszej edycji konkursu Idol, a także laureat programu „Szansa na sukces”. Z Carpe Diem nagrał dotychczas dwie płyty. The Postman to czwórka muzyków, którzy próbują przekazać atmosferę tworzoną przez The Beatles. I to nie tylko muzycznie, bo wyglądają jakby przybyli z lat 60. Zespół koncertuje od 2000 r. i ma na koncie ok. 1000 występów. Natomiast Nana to laureatki głównej nagrody koncertu debiuty festiwalu w Opolu w 2005 r. Pięć dziewczyn śpiewa piosenki największych gwiazd światowej estrady.
Za to na festiwalowej scenie będzie można zobaczyć zespoły Beykoz Folk Dance Group z Turcji, Fortuna Folianensis Folk z Włoch, Alba Regia Dance Ensemble z Węgier, Karadzic z Serbii i Petersburg Souvenir z Rosji. Z polskich zespołów zaprezentują się Koniaków, Wałbrzych, Nawojowiacy i Kasztelanka.

Autor artykułu: Grzegorz Szkopek

Pieniądze z ministerstwa dla Domu Kultury

Friday, July 6th, 2007

Dom Kultury w Gostyninie wywalczył od Narodowego Centrum Kultury blisko 11 tysięcy złotych. Dzięki temu 30 uczniów ze szkół podstawowych i gimnazjów będzie mogło spędzić niezwykłe wakacje.

Narodowe Centrum Kultury, na początku 2007 roku ogłosiło konkurs „Patriotyzm jutra”, na który stowarzyszenia i placówki mogły zgłaszać swoje projekty pracy z młodzieżą. Dom Kultury przygotował program warsztatów modelarskich dla młodzieży. (more…)

Lipiński w Jadarze

Tuesday, July 3rd, 2007

Piotr Lipiński, reprezentujący ostatnio barwy PZU AZS Olsztyn, będzie w najbliższym sezonie rozgrywającym Jadaru Sport Radom. Obie strony złożyły już podpisy pod kontraktem.

Dla Jadaru to bardzo ważny transfer, bo właśnie na pozycji rozgrywającego zespół miał poważne braki. A Lipiński to jeden z najlepszych siatkarzy w swoim fachu. W Olsztynie występował mało tylko dlatego, że był zmiennikiem najlepszego rozgrywającego ubiegłorocznych mistrzostw świata – Pawła Zagumnego.

Aktualnie, Jadar Sport szuka jeszcze gracza do ataku. W kręgu zainteresowań radomskich działaczy pozostają: Amerykanin David McKenzie, Niemiec Marko Liefke oraz Ukrainiec Witalij Kitkiew.
Ten tydzień w ogóle jest gorący dla radomskiej siatkówki. Na środę 4 lipca, walne zebranie wyznaczyło sobie stowarzyszenie Jadar Radom, utrzymujące obecnie drużyny rezerw i juniorów. Prezes Tadeusz Kupidura nosi się z zamiarem oddania stowarzyszenia w inne ręce. Jeśli się to stanie, niewykluczone, że klub zmieni nazwę.

Autor artykułu: Grzegorz Stępień

Rafał Lasocki piłkarzem Wisły Płock

Tuesday, July 3rd, 2007

Rafał Lasocki wzmocni defensywę nafciarzy.

Wychowanek KSZO Ostrowiec, znany również z występów w Lechu Poznań, Groclinie Grodzisk Wielkopolski ma za sobą ponad 100 występów w ekstraklasie, w których zdobył 9 goli. Na boisku gra na pozycji lewego lub środkowego obrońcy. W poprzednim sezonie reprezentował barwy Zawiszy Bydgoszcz, a po wycofaniu zespołu z rozgrywek był zawodnikiem Śląska Wrocław. Lasocki ma 32 lata, mierzy 183 centymetry, waży 82 kilogramy.

Autor artykułu: