Sierpeckie koła wędkarskie mogą utracić prawo do korzystania z jeziorka. Po trzydziestu latach użytkowania i dbania o akwen władze miasta chcą pozbawić wędkarzy dotychczasowych możliwości.
Nad sierpczanami zrzeszonymi w kołach wędkarskich wisi groźba utraty praw do połowu na miejskim jeziorku. Jest to jedyne miejsce w okolicy, gdzie wędkarze – emeryci mogą oddawać się swoim zainteresowaniom.
– Nie mamy innych możliwości – mówi Janusz Łojko dyrektor zarządu okręgu płocko – włocławskiego- w mieście poza jeziorkiem i nie nadająca się do wędkowania rzeką nie ma nic.
Miłośnicy wędkowania musieliby jeździć w okolice Płocka, co jest dużym utrudnieniem, szczególnie dla osób starszych.
Wędkarze nie rozumieją decyzji władz miasta i nie chcą się z nią pogodzić.
– Nie ma żadnych powodów – wyjaśnia Ryszard Barański zrzeszony wędkarz – dla których urzędnicy mogliby odebrać nam jeziorko.
Okazuje się, że dzierżawa akwenu jest wygodna dla miasta, ponieważ obowiązek dbania o ten teren spoczywa na kołach wędkarskich tym bardziej dziwi pomysł urzędników.
– Do naszych obowiązków – dodaje Ryszard Barański – należy coroczne zarybianie tych wód, a także dbanie o porządek.
Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że wędkarze nie dbali o powierzony im teren, a do urzędu miasta wpływały skargi od mieszkańców.
– Owszem, w ubiegłym roku – wyjaśnia dyrektor Łojko –dotarła do mnie informacja, że woda jest zaniedbana. Przyjechałem na inspekcję, ale okazało się , że nie ma to związku z rzeczywistością. Był to trudny dla przyrody okres ze względu na gigantyczne upały – dodaje Janusz Łojko – rośliny znajdujące się w wodzie kwitły, co nie wyglądało estetycznie.
Władze miasta chcą skorzystać z wygasającej umowy.
– Trzydziestego września – wyjaśnia Zbigniew Leszczyński zastępca burmistrza – mija trzydziestoletni okres dzierżawy jeziorka przez koła wędkarskie. Na taki czas ówczesne władze miasta oddały w użytkowanie ten akwen.
Obecni włodarze planują zagospodarować teren jeziorka. W przyszłości, trudno powiedzieć jak odległej, ma tu powstać miasteczko rozrywki. Mieszkańcy będą mogli korzystać z rowerów wodnych, a nawet kajaków.
Przy odrobinie dobrej woli pomysł zagospodarowania wody i okolicznych terenów można będzie pogodzić z bytnością wędkarzy. Miasto powinno dawać możliwości rozwijania zainteresowań.
Autor artykułu: Wiktoria Przypadek