IV Ekstremalna Impreza na OrientacjÄ™ „Skorpion” w Krasnobrodzie na Lubelszczyźnie to zawody wyłącznie dla twardzieli. Takich jak PaweÅ‚ Janiak i Anna Åšwitalska z Siedlec czy Tomasz RadomiÅ„ski z MiÅ„ska, którzy okazali siÄ™ najlepsi..
- LubiÄ™ te zawody, a zwÅ‚aszcza Roztocze – mówi PaweÅ‚ Janiak, który od kilku lat startuje w tego typu marszach.
W okolicach Krasnobrodu sÄ… Å›wietne tereny do imprez ekstremalnych na orientacjÄ™: lasy, wÄ…wozy, rzeczki, sporo podbiegów. Uczestnicy tegorocznego „Skorpiona” mieli do pokonania 50 km, a zupeÅ‚nie zakrÄ™ceni Å›miaÅ‚kowie mogli spróbować siÅ‚ nawet na 100 km.
- WybraÅ‚em pięćdziesiÄ…tkÄ™, do setki nie jestem jeszcze przygotowany – dodaje PaweÅ‚.
Wraz z nim na Roztocze pojechało kilkoro zawodniczek i zawodników z siedleckiej grupy Leniwce, którzy pojawiają się wszędzie tam gdzie organizowane nietypowe marsze i biegi.
Przed wyjazdem na imprezę pakują w plecach latarki, kompasy, mapy, trochę owoców, słodyczy i napojów , kilka opatrunków na wszelki wypadek i parę innych, najbardziej potrzebnych na trasie rzeczy. Czasami przydaje się nóż, czasami łopatka. Ważne jest też ubranie, na trasie mogą być niespodzianki. No, i dobre buty: salomonki lub trekinki.
- 16 lutego piÄ™tnaÅ›cie kilometrów przed Krasnobrodem byÅ‚o czarna szosa, a dzieÅ„ później na trasie „Skorpiona” miejscami Å›nieg po kolana – mówi PaweÅ‚. Do tego w dzieÅ„ pięć stopni mrozu, w nocy dwanaÅ›cie.
Nazwa ich nieformalnej grupy, chociaż PaweÅ‚ startuje ostatnio w barwach Entre.pl, może laików wprowadzić w błąd. O tym, że Leniwcom trudno dotrzymać kroku w marszu po leÅ›nych ostÄ™pach czy w rowerowym rajdzie po bezdrożach przekonaÅ‚o siÄ™ już wielu. Także uczestnicy „Skorpiona”
Czytaj wiÄ™cej w tygodniku Nasze Miasto – dodatku do mazowieckiego wydania dziennika Polska 
Autor artykułu: Sławomir Kindziuk